﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Piękno w maglu komisji”> 
<author_1=”K. Małcużyński”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="6">
<date=”1954-06-18”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Gdy nowy wzór lub model wchodzi wreszcie na rynek w tzw. małej, próbnej serii, powinien się stać przedmiotem szczególnej opieki i obserwacji aparatu handlowego. To też wdzięczna droga dla rozeznania rynku pod warunkiem, że cała próbna seria nie trafi np. do Wołomina, lub że — druga skrajność — nie zostanie rozparcelowana po jednej sztuce w paru tysiącach sklepów detalicznych. 
Wprowadzenie nowych wzorów i modeli, wzbogacenie naszej produkcji sprawi niejeden kłopot także i przemysłowi. Trzeba nieraz zmienić cykl produkcyjny, przestawić maszyny, doszkolić fachowców, potrudzić się nad nowym zestawieniem barw. I nieraz jeszcze lęk przed tymi kłopotami sprawia, że przemysł utrąca nowe wzory. Znów wygodnictwo. „Po co to zamieszanie? Będziemy stukać po staremu, łatwiej zrobi się plan”. Warto zaznajomić się z licznymi na ten temat artykułami i dyskusjami w prasie radzieckiej — punktem honoru i ambicji poszczególnych fabryk staje się tam wprowadzanie do produkcji świeżych, nowych, pięknych artystycznie wzorów — wykonanie ich jak najbardziej wiernie według projektu, a w konsekwencji przecież wzbogacenie społeczeństwa radzieckiego. By stworzyć bodźce dla tego zainteresowania estetyką produkcji trzeba nieraz zrewidować niektóre stawki płac, system premiowania czy obliczania planu.
Potop Komisji... 
Wracając do systemu selekcji — na Komisjach Selekcyjnych nie kończą się wąskie gardła, przez które trudno przecisnąć się nowemu wzornictwu. We wszystkich branżach działają jeszcze tzw. komisje asortymentowe, do których wchodzą już tylko dwie strony — przemysł i handel. Tu dopiero rozstrzyga się — już zupełnie bez oceny artystycznej i estetycznej — które wzory i modele zostają faktycznie skierowane do produkcji i w jakiej będą produkowane ilości. Tu nowa możliwość schowania pod sukno wzoru niewygodnego, nastręczającego trudności, bądź takiego, który wbrew gustom przedstawiciela handlu, został jednak przez Kom. Selekcyjną przyjęty. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
